Spotkanie pokojowe Izrael – Iran w Dubaju na targu Arabian Travel Market

Izraelski bankomat
Izrael w ATM w 2023 r

Turystyka to biznes pokojowy. Stało się to bardzo jasne podczas niedawno zawartej umowy Arabski rynek turystyczny. Izraelska turystyka trzymała się z daleka, podobnie jak inni sfrustrowani stanem, w jakim znajduje się świat. Reed Expo, organizator ATM, unikał dyskusji na temat pokoju poprzez turystykę, ale siła turystyki jako prężnego przemysłu potwierdziła to, co zalecał minister turystyki Jamajki Bartlett ostatnio w Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Według Dova Kalmana, przewodniczącego Tajlandii, liczba przyjazdów turystów z Izraela do Tajlandii nie zmniejszyła się podczas obecnego konfliktu Terranova Tourism Marketing Ltd. w Izraelu, który jest oficjalnym przedstawicielem Urzędu Turystyki Tajlandii (TAT) w państwie żydowskim.

Niedawno wrócił do Izraela, biorąc udział w targach Arabian Travel Market w Dubaju i opowiedział eTurboNews że uważał, iż Izrael odwołał swoje stanowisko, było błędną decyzją, wysyłając zły sygnał, i był krótkowzroczny.

„Oczywiście Izrael nie podpisałby podczas tego wydarzenia dużych kontraktów, sądząc po obecnej sytuacji, ale pokazanie twarzy jest ważne, a zaniechanie tego byłoby wysłaniem niewłaściwego komunikatu”.

Jednak według Dov, znaczna liczba izraelskich specjalistów ds. turystyki nie zastosowała się do wskazówek izraelskiego Ministerstwa Turystyki i mimo to udali się do bankomatu w Dubaju.

Dov powiedział, że najważniejszym wydarzeniem dla niego w ATM było spotkanie z dobrymi przyjaciółmi z drugiej strony granicy, w tym przyjaciółmi z Iranu, organizatorami wycieczek.

Iran i Izrael są zgodne: turystyka nie polega na byciu wrogami

Wyjaśnił: „My, przedstawiciele turystyki, nie bawimy się w bycie wrogami. Właśnie na tym powinna polegać turystyka – pokazać światu, że jest to sprawa pokojowa”.

Może to jest powód Dov Kalman został uhonorowany nagrodą Bohatera Turystyki podczas Covid-19 na targach World Travel Market w Londynie.

Imtiaz Muqbil, wydawca Travel Impact Newswire w Tajlandii, wyjaśnił swoją wersję powodów, dla których Izraela nie było w bankomacie i dodał, że również z jakiegoś powodu odwołał swoją podróż, pośrednio potwierdzając założenie Dova, że ​​trzymanie się z daleka od bankomatu było poważnym błędem Ministerstwa Turystyki Izraela.

Imtiaz
Imtiaz Muqbil, Newswire dotyczący wpływu podróży

Gwiazdor dziennikarski Imtiaz Muqbil napisał w: główny artykuł opublikowany w Travel Impact Newswire w tym tygodniu.

Nie trzeba wiele, aby dowiedzieć się, dlaczego Izrael był nieobecny na tegorocznym bankomacie w dniach 6–9 maja 2024 r. Każdego dnia miliony ludzi na całym świecie są narażone na obrazy trwającego izraelskiego ludobójstwa w Gazie, martwych lub umierających palestyńskich dzieci, wykorzenianych rodziny i spustoszenie nie do uwierzenia. Rząd izraelski pozostaje nieugięty i nieubłagany.

To, że polityka „1,000 oczu za jedno oko” pozostawi cały świat ślepym, jest z góry przesądzone. To już się dzieje – na ulicach, w kampusach uniwersyteckich, w teatrach i audytoriach, na konferencjach i arenach sportowych.

Nie do końca dobre dla wizerunku Izraela i nie promujące turystyki do Izraela.

Zatem Izraelczycy trzymali się z daleka od bankomatu. I ja też.

Po prostu nie mogłam sobie wyobrazić siebie uczestniczącego w konferencjach prasowych i dyskusjach panelowych, słuchającego o produktach zdrowotnych i wellness „ukojących ciało, umysł i duszę”, uczestniczących w koktajlach i kolacjach, podczas gdy tysiące niewinnych cywilów, zwłaszcza kobiet i dzieci, jest mordowanych i umarł z głodu zaledwie kilkaset kilometrów dalej.

Jako dziennikarz mogę wybrać trzymanie się z daleka. Mam dostęp do wielu innych zewnętrznych źródeł informacji, takich jak strona internetowa ATM, komunikaty prasowe i platformy mediów społecznościowych.

Biznesmeni nie mają takiego wyboru. Region Zatoki Perskiej w dalszym ciągu pozostaje jedną z niewielu części świata, w których panuje „normalność”, ludzie nadal mają siłę nabywczą, a turystyka przyjazdowa i wyjazdowa kwitnie.

Interesy handlowe obowiązkowo mają pierwszeństwo przed wszelkimi wyrzutami sumienia. Zrozumiale.

Nic więc dziwnego, że targi odwiedziło ponad 46,000 160 gości ze 11 krajów, co według organizatorów Reed Travel Exhibitions oznacza wzrost o XNUMX% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Posty wielu uczestników w mediach społecznościowych były pełne zdjęć szumu na parkiecie handlowym.

Zaledwie kilka tygodni temu w kwietniu ubiegłego roku Izrael i Iran niebezpiecznie zbliżyły się do wojny totalnej. Lotnictwo odniosło natychmiastowy cios, gdy pospiesznie zmieniono trasy lotnicze, aby ominąć niebezpieczne strefy.

Na szczęście dla ATM i całego regionu Zatoki Perskiej intensywne wysiłki dyplomatyczne zapobiegły szerszemu pożodze. Ale leczyło tylko objawy, a nie przyczynę.

Gaza
Spotkanie pokojowe Izrael - Iran w Dubaju na targu Arabian Travel Market

Sytuacja pogarsza się z dnia na dzień.

Krwawa łaźnia w Gazie jeszcze się nie skończyła. Prawicowi ekstremistyczni fanatycy pociągający za dźwignie władzy w izraelskim rządzie całkiem jasno określają swoje cele. Palestynę należy wymazać z mapy. Po wyludnieniu Gazy nastąpią czystki etniczne na Zachodnim Brzegu. Następnie Izraelczycy pójdą za Iranem.

Konflikt już wywołuje skutki na całym świecie. Rosną też ruchy oddolne wspierające słabszych – tym razem wyraźnie Palestyńczyków.

Amerykańskie firmy odczują szczyptę. Podobnie uczynią kraje Zatoki Perskiej.

Arabska ulica także staje się coraz bardziej niespokojna i sfrustrowana swoimi przywódcami. Kiedyś potężne kraje siedzą bezradnie, podczas gdy głosy arabskie są spychane na dalszy plan, a muzułmanów oczernianych jako terrorystów. Arabscy ​​przywódcy żyją w strachu, że staną się ofiarą kolejnej operacji zmiany reżimu w USA, chyba że zagrają w piłkę i będą nadal kupować bezużyteczną broń wartą miliardy dolarów.

Wszystko to stanowi dodatek do rosnącego programu zagrożeń geopolitycznych na całym świecie – konfliktu na Ukrainie, możliwego powrotu Donalda Trumpa na prezydenta USA, napięć między Chinami a USA oraz wzrostu popularności szerzących nienawiść polityków ekstremistycznych i nacjonalistycznych, np. w Indiach. Do tego zbliżająca się katastrofa związana ze zmianą klimatu, destabilizujący wpływ fali sztucznej inteligencji, zmieniająca się demografia itp.

Na forach poświęconych podróżom i turystyce groźby te są omijane ze wzruszeniem ramion, jak gdyby nic nie można z nimi zrobić lub były zbyt drażliwe i/lub kontrowersyjne, aby je zgłaszać.

Prawie wszystkie dyskusje panelowe na targach ATM 2024 odbywały się w zwykłych strefach komfortu – technologia, zrównoważony rozwój, produkty luksusowe, podróżnicy z Chin i Indii, zdrowie i dobre samopoczucie, rejsy wycieczkowe, obietnica otwartej Arabii Saudyjskiej itp. itd.

Zakłócenia gospodarcze i zabezpieczenie na przyszłość, unikanie pokoju poprzez turystykę

Tylko dwie sesje w ATM skupiały się na „zakłóceniach gospodarczych” i „zabezpieczeniu na przyszłość”.

Przedsiębiorstwa, zwłaszcza małe i średnie, nie mogą przetrwać w tym niepewnym środowisku operacyjnym, w którym żyje się w zaprzeczeniu.

Zmuszanie ich do życia od kryzysu do kryzysu, bez jasności co do tego, kiedy i jak to wszystko się skończy, jest z natury rzeczy niesprawiedliwe. Rażąco nieodpowiedzialnym ze strony liderów branży jest zamiatanie tego wszystkiego pod dywan.

Jeżeli z zagrożeniem pandemią Covid-19 trzeba było uporać się zdecydowanie i natychmiast, aby zapobiec jego pogorszeniu, na jakiej podstawie obecny konflikt „Wielkiego C” można zamiatać pod dywan?

Lokalne media nie odnotowały nieobecności Izraela na konferencji ATM 2024. Można jednak wyciągnąć monumentalne wnioski, zwłaszcza dla sektora MICE.

W miarę narastania konfliktu palestyńskiego Izrael może być zmuszony do dobrowolnego wycofania się z innych wydarzeń lub zostać poproszony o trzymanie się z daleka od innych. Albo inne kraje mogą po prostu wycofać się w proteście przeciwko izraelskiej obecności.

Izraelczycy zareagują swoimi zwykłymi wrzaskami o „antysemityzmie”. Oni i ich zwolennicy grożą odwetem. Spirala spadkowa będzie trwać.

Zasada „oko za oko” sprawi, że sektor MICE będzie ślepy.

Będzie to miało wpływ na niemal cały łańcuch dowodzenia w podróży, co będzie skutkować większymi problemami i kosztami związanymi z bezpieczeństwem, ponownym wprowadzeniem ograniczeń wizowych i nie tylko.

Nie jest to możliwa, ale obecny rozwój sytuacji jest pewny.

Wiedziałem, że w bankomacie w Dubaju nie znajdę odpowiedzi.

Wręcz przeciwnie, mogę nawet wpaść w kłopoty tylko dlatego, że szukam odpowiedzi. Dlatego się wycofałem. Po prostu nie było to warte czasu i kosztów.

Jeśli chodzi o tych, którzy nie mieli innego wyjścia, jak tylko udać się tam w celach służbowych, upewnij się, że działasz w trybie gotówkowym z góry, opłacasz rachunki i masz odpowiednie ubezpieczenie.


WTNDOŁĄCZ | eTurboNews | eTN

(eTN): Spotkanie pokojowe Izrael – Iran w Dubaju na targu Arabian Travel Market | ponownie opublikować licencję Treść postu


 

O autorze

Juergen T. Steinmetz

Juergen Thomas Steinmetz nieprzerwanie pracuje w branży turystycznej i turystycznej, odkąd był nastolatkiem w Niemczech (1977).
Założył eTurboNews w 1999 r. jako pierwszy biuletyn online dla światowej branży turystycznej.

Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość
0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x
Dzielić się z...