Royal Air Maroc planuje uruchomienie nowego bezpośredniego połączenia lotniczego między Los Angeles a Casablanką w czerwcu 2026 r. Będzie to oznaczać pierwsze bezpośrednie połączenie lotnicze między Afryką a wybrzeżem Pacyfiku w Stanach Zjednoczonych i świadczy o rosnących ambicjach marokańskiego przewoźnika, który chce stać się potęgą w afrykańskim lotnictwie.
Trasa, planowana do obsługi trzy razy w tygodniu na pokładzie Boeingów 787 Dreamliner, skróci czas podróży między tymi dwoma miastami do około 11 godzin. Trasa pojawia się w momencie wzmożonej globalnej mobilności przed Mistrzostwami Świata FIFA w 2026 roku, a Maroko umacnia swoją pozycję jako rozwijającego się centrum turystyki i handlu.
„To bezpośrednie połączenie do Los Angeles to coś więcej niż tylko nowy kierunek” – powiedział Hamid Addou, dyrektor generalny Royal Air Maroc. „To historyczny kamień milowy dla linii lotniczych i dla łączności lotniczej na kontynencie afrykańskim”.
Przez dekady połączenia lotnicze między USA a Afryką koncentrowały się na wschodnim wybrzeżu, gdzie przewoźnicy tacy jak Ethiopian Airlines i South African Airways zbudowali dalekodystansowe połączenia lotnicze. Nowe bezpośrednie połączenie przełamuje ten schemat, znacząco zwiększając dostęp podróżnym z zachodnich Stanów Zjednoczonych do Maroka i dalej.
Marokański moment w amerykańskiej turystyce
Nowa trasa Los Angeles–Casablanca to również inwestycja w rosnącą atrakcyjność Maroka wśród amerykańskich turystów. W ciągu ostatniej dekady liczba przyjazdów do USA systematycznie rosła, napędzana ciekawością historycznych miast, pustynnych krajobrazów i coraz bardziej wyrafinowanej oferty hotelarskiej tego kraju.
Marrakesz – od dawna znany z tętniących życiem suków, riadów i ogrodów – stał się magnesem dla luksusowej turystyki, przyciągając turystów z Kalifornii i Nowego Jorku poszukujących wciągających doznań kulturowych. Pustynia Sahara stała się popularnym celem wielodniowych wypraw, a Fez i Szafszawan wciąż przyciągają Amerykanów zainteresowanych architekturą i fotografią.
Rząd Maroka mocno zaangażował się w rozwój turystyki, inwestując w nowe muzea, eko-lodge, połączenia transportowe i działania na rzecz ochrony zabytków w miastach cesarskich. Fala hollywoodzkich i streamingowych produkcji nakręconych w Maroku dodatkowo zwiększyła rozpoznawalność, podobnie jak trendy w turystyce kulinarnej, które kładą nacisk na kuchnię marokańską.
Dla podróżnych z USA dotarcie do Maroka od dawna wymagało przelotu przez Nowy Jork, Waszyngton, Montreal lub europejskie porty przesiadkowe, takie jak Paryż czy Madryt. Dodanie Los Angeles zmniejsza zależność od tych korytarzy i otwiera kraj – a co za tym idzie, Afrykę – na szerszy rynek zachodniego wybrzeża.
Dążenie Casablanki do stania się transkontynentalnym węzłem komunikacyjnym
Ogłoszenie Royal Air Maroc wzmacnia rosnącą rolę Casablanki jako międzykontynentalnego węzła łączącego Afrykę z Europą i Ameryką Północną. Linie lotnicze rozszerzyły swoją siatkę połączeń o Nowy Jork, Waszyngton, Miami, Montreal i Toronto, a także zwiększyły częstotliwość lotów do São Paulo i Dubaju.
Dzięki uruchomieniu połączenia do Los Angeles, Royal Air Maroc zamierza rozszerzyć wpływy Maroka jako handlowego i logistycznego mostu między kontynentami — jest to od dawna dążenie narodowe, obecnie wspierane inwestycjami w infrastrukturę i stabilnością geopolityczną.
Rząd przygotowuje się na jeszcze większe zainteresowanie mediów w 2030 roku, kiedy to Maroko, Hiszpania i Portugalia będą współgospodarzami Mistrzostw Świata FIFA. Oczekuje się, że wydarzenie to przyspieszy modernizację infrastruktury i przyciągnie miliony międzynarodowych gości.
Wyzwanie dla afrykańskich gigantów lotnictwa
Strategiczna ekspansja Royal Air Maroc ma również miejsce w obliczu rosnącej konkurencji wśród głównych przewoźników afrykańskich. Ethiopian Airlines, dominująca linia lotnicza na kontynencie, zbudowała rozległą siatkę połączeń dalekodystansowych z Addis Abeby i jest powszechnie uważana za przykład globalnego sukcesu w lotnictwie. Kenya Airways i EgyptAir utrzymują znaczącą obecność regionalną i międzykontynentalną.
Strategia Maroka jest inna: zamiast budować od podstaw sieć obejmującą całą Afrykę, kraj ten wykorzystuje atlantyckie położenie, stabilność polityczną i bliskość Europy, aby uczynić z Casablanki naturalny punkt przesiadkowy w ruchu między Afryką, Europą i Ameryką.
Dla Royal Air Maroc trasa do Los Angeles jest częścią szerszego planu rozbudowy floty – obecnie bazującej na Boeingach 737 i 787 Dreamliner – oraz niemal podwojenia jej liczebności w ciągu najbliższej dekady. Linie lotnicze modernizują również swoją ofertę i inwestują w infrastrukturę cyfrową, aby konkurować na rynkach lotów długodystansowych.
Analitycy lotnictwa twierdzą, że Maroko może okazać się cenną alternatywą dla połączeń z Afryką Zachodnią i regionem Sahelu, z których wiele obecnie opiera się na europejskich węzłach komunikacyjnych.
Patrząc w stronę roku 2026 i dalej
Oczekuje się, że uruchomienie trasy Los Angeles–Casablanca przyniesie korzyści wielu segmentom podróży: diasporze marokańskiej i afrykańskiej wzdłuż zachodniego wybrzeża, turystom amerykańskim, podróżującym służbowo z sektora technologicznego, rozrywkowego i energii odnawialnej, a także kibicom piłki nożnej jadącym na Mistrzostwa Świata.
Mówiąc szerzej, decyzja ta odzwierciedla długotrwałe wysiłki Maroka mające na celu zaznaczenie swojej obecności na arenie międzynarodowej — za pośrednictwem turystyki, lotnictwa i dyplomacji kulturalnej.
Czy Royal Air Maroc zdoła stać się znaczącym graczem na afrykańskim rynku lotniczym, pozostaje kwestią otwartą. Jednak dzięki nowemu połączeniu z wybrzeżem Pacyfiku linia lotnicza jasno deklaruje: Maroko zamierza konkurować, łączyć i być widocznym.



Zostaw komentarz