Witamy w eTurboNews | eTN   Kliknij, aby odsłuchać wyróżniony tekst! Witamy w eTurboNews | eTN

Kliknij tutaj ijeśli masz jakieś wieści do przekazania

Cruise Industry News Najświeższe wiadomości podróżnicze eTN Najnowsze wiadomości podróżnicze Wiadomości podróżnicze z Holandii Aktualności Wiadomości z podróży po Hiszpanii Wiadomości o zdrowiu w podróży

Śmierć na morzu: Ognisko hantawirusa, które wstrząsnęło światem rejsów wycieczkowych

HONDIUSZ

Śmiertelny wybuch hantawirusa na pokładzie luksusowego statku wycieczkowego MV Hondius Wywołało panikę na całym świecie, ewakuacje i odnowiło obawy dotyczące chorób na morzu. Pasażerowie na bieżąco dokumentowali izolację, niepewność i strach, ujawniając, jak kruche pozostaje zaufanie publiczne do rejsów wycieczkowych, turystyki i globalnych systemów opieki zdrowotnej po pandemii COVID.

Pasażerowie szeptali przez drzwi kabin. Rządy krzątały się za kulisami. A gdzieś na środku Atlantyku luksusowy rejs ekspedycyjny stał się centrum najnowszej paniki turystycznej na świecie.

Do czasu MV Hondius pojawił się u wybrzeży Teneryfy, pasażerowie byli już świadkami śmierci trzech osób.

Statek dotarł już do Teneryfy, gdzie 147 pasażerów wysiądzie na ląd pod nadzorem wspólnej międzynarodowej grupy zadaniowej. Statek zakotwiczy w porcie Granadilla na Wyspach Kanaryjskich.

Przez wiele dni holenderski statek wycieczkowy dryfował po Atlantyku w narastającym międzynarodowym alarmie. Niektórzy podróżni izolowali się za zamkniętymi drzwiami kabin. Inni owijali twarze szalikami, czekając na pomiar temperatury w cichych korytarzach. Plotki rozprzestrzeniały się szybciej niż oficjalne odprawy.

Czy wirus przenosił się drogą powietrzną? Czy ludzie zostali zakażeni przed wejściem na pokład – lub na pokładzie? Czy jakikolwiek kraj w ogóle pozwoliłby im na dokowanie?

W mediach społecznościowych przerażeni pasażerowie dokumentowali kryzys na bieżąco. Na jednym z filmów na Instagramie widać było puste korytarze i zamaskowanych członków załogi podających posiłki przed drzwiami kabin. Inny pasażer w milczeniu wpatrywał się przez zaparowane okna tarasu widokowego w otaczający ich ocean.

„To dzieje się z nami właśnie teraz” – napisał jeden z pasażerów w popularnym filmie na Instagramie.

Do tego czasu rządy w Europie i Ameryce Północnej przygotowywały już plany repatriacji w sytuacjach awaryjnych. Hiszpania zorganizowała kontrolowane korytarze wyokrętowania. Wielka Brytania wprowadziła procedury izolacji szpitalnej. Stany Zjednoczone opracowały protokoły kwarantanny dla powracających pasażerów. Służby medyczne w wielu krajach rozpoczęły śledzenie setek kontaktów międzynarodowych.

Wybuch na pokładzie Hondius stał się jednym z najbardziej destabilizujących incydentów zdrowotnych, jakie dotknęły światową turystykę od czasu pandemii koronawirusa — nie ze względu na liczbę zakażeń, ale ze względu na to, co ujawnił na temat współczesnych podróży: kruche zaufanie publiczne i wciąż odczuwalne psychologiczne blizny po rejsach w dobie pandemii.

W centrum kryzysu znajduje się hantawirus, rzadka i potencjalnie śmiertelna choroba, zazwyczaj przenoszona przez gryzonie. Większość szczepów nie przenosi się między ludźmi. Jednak badacze twierdzą, że epidemia prawdopodobnie dotyczy szczepu Andes – jedynego znanego hantawirusa zdolnego do ograniczonej transmisji z człowieka na człowieka.

Możliwość ta przekształciła kryzys medyczny w globalny kryzys turystyczny.

Zmusiło to branżę rejsową do znalezienia się w niewygodnej rzeczywistości: sześć lat po tym, jak pandemia COVID-19 na stałe zmieniła branżę turystyczną, zaufanie społeczeństwa do statków wycieczkowych pozostaje bardzo kruche.


Podróż marzeń zamienia się w izolację

MV Hondius został zaprojektowany z myślą o tym rodzaju podróży, na jaki coraz śmielej stawia współczesna turystyka luksusowa: odległe, ekskluzywne i wciągające.

Statek wypłynął z Ushuai w Argentynie – najdalej na południe wysuniętego miasta świata – w ramach wyprawy polarnej przez Antarktydę i południowy Atlantyk. Pasażerowie zapłacili dziesiątki tysięcy dolarów za spotkania z dziką przyrodą, wycieczki na lodowce i wyjątkowy dostęp do jednych z najbardziej odizolowanych regionów planety.

Jednak w pewnym momencie podróży pasażerowie zaczęli chorować.

Na początku objawy przypominały grypę:

  • gorączka,
  • bóle głowy,
  • ból w mięśniach,
  • wyczerpanie

Potem pojawiły się trudności z oddychaniem.

Zginęły trzy osoby – holenderska para i niemiecki pasażer. Kilka innych osób ciężko zachorowało. Zanim międzynarodowe służby zdrowia zorientowały się, że prawdopodobnie mają do czynienia z hantawirusem, statek stał się już obiektem międzynarodowego zagrożenia.

Republika Zielonego Przylądka ograniczyła standardowe procedury cumowania. Przeprowadzono ewakuację awaryjną na morzu. Pasażerowie opisywali narastającą atmosferę strachu, gdy statek płynął w kierunku Wysp Kanaryjskich pod międzynarodowym nadzorem.

Agencja Reuters donosiła później, że pasażerowie na pokładzie wahali się między „strachem a nudą” podczas długich okresów izolacji w kabinach. Posiłki były dostarczane bezpośrednio do pokoi. Codzienne czynności koncentrowały się wokół pomiaru temperatury i monitorowania stanu zdrowia. Niektórzy pasażerowie bez przerwy oglądali filmy, aby się rozerwać; inni obsesyjnie odświeżali informacje o epidemii online. Jeden z pasażerów podobno opisał statek jako:

„Pokój oczekiwania unoszący się na środku Atlantyku”.


„Nie jesteśmy tylko nagłówkami”

Ponieważ oficjalnych informacji było niewiele, pasażerowie coraz częściej korzystali z mediów społecznościowych.

Amerykański influencer podróżniczy Jake Rosmarin opublikował na Instagramie poruszające filmy z pokładu, które szybko rozprzestrzeniły się po całym świecie. W jednym z klipów, walcząc ze łzami, opisał niepewność trawiącą pasażerów na pokładzie.

„Jest dużo niepewności i to jest najtrudniejsze” – powiedział. „Wszystko, czego teraz chcemy, to czuć się bezpiecznie, mieć jasność sytuacji i wrócić do domu”.

obraz 13 | eTurboNews | eTN

W innym, szeroko rozpowszechnionym przesłaniu Rosmarin zaapelowała do widzów o pamiętanie o ludzkim wymiarze kryzysu: „Nie jesteśmy tylko nagłówkami. Jesteśmy ludźmi”.

Pasażerowie wywieszeni:

  • nagranie z cichego korytarza,
  • zamaskowana załoga dostarczająca jedzenie,
  • filmy o zachodzie słońca z niepokojącymi napisami,
  • szeptane aktualizacje kabiny,
  • puste jadalnie,
  • widoki na ocean, które coraz bardziej przypominały izolację niż przygodę.

Kontrast był niepokojący: luksusowa turystyka polarna niemal z dnia na dzień przekształciła się w coś przypominającego pływającą strefę kwarantanny.

U wielu widzów oglądających online obrazy te natychmiast przywołały wspomnienia związane z erą COVID-19 Diamentowa księżniczka Wybuch. Fora rejsowe Reddit są pełne komentarzy porównujących Hondius sytuacja z początków pandemii.


Czym jest hantawirus?

Hantawirusy to rodzina wirusów przenoszonych głównie przez gryzonie.

Ludzie zazwyczaj zarażają się po wdychaniu unoszących się w powietrzu cząsteczek zanieczyszczonych moczem, śliną lub odchodami gryzoni. W Ameryce hantawirus może powodować zespół płucny hantawirusowy (HPS), ciężką chorobę układu oddechowego o wysokiej śmiertelności.

Wczesne objawy mogą wydawać się pozornie zwyczajne:

  • gorączka,
  • zmęczenie,
  • bóle głowy,
  • bóle mięśni.

Jednak choroba może szybko rozwinąć się w niewydolność płuc i wstrząs.

Wirus jest rzadki. Ta rzadkość częściowo wyjaśnia, dlaczego epidemia wywołała tak silny strach: większość podróżnych nie wiedziała o nim prawie nic.

O autorze

Juergen T. Steinmetz

Juergen Thomas Steinmetz nieprzerwanie pracuje w branży turystycznej i turystycznej, odkąd był nastolatkiem w Niemczech (1977).
Założył eTurboNews w 1999 r. jako pierwszy biuletyn online dla światowej branży turystycznej.

Zostaw komentarz

Kliknij, aby odsłuchać wyróżniony tekst!