Przez dziewięć niezwykłych dni Blue Jasmine niósł nas w prestiżową podróż koleją przez Tajlandię, łącząc krajobrazy, kulturę, kuchnię i łagodny rytm podróży pociągiem w doświadczenie zarówno intymne, jak i głębokie. Ten ostatni rozdział wieńczy podróż, która zaprowadziła nas z Bangkoku do Uthai Thani, dalej do Chiang Mai, przez starożytne ruiny Sukhothai, aż w końcu z powrotem do stolicy. Gdy pociąg cicho wtoczył się na stację Hua Lamphong w Bangkoku o wschodzie słońca ósmego dnia, mieliśmy wrażenie, że krąg łagodnie i elegancko się zamknął.
W niedzielny poranek dotarliśmy do Bangkoku. Metropolia wciąż się budziła, a blade światło świtu padało na ikoniczne, kute łuki Hua Lamphong. Kilka pociągów czekało w gotowości do odjazdu w każdy zakątek Królestwa. „Blue Jasmine” spoczywał obok nich w dostojnej ciszy. Niektórzy goście przygotowywali się do wysiadania na samoloty, inni wracali do domów w Bangkoku, a wielu z nas kontynuowało podróż, aby cieszyć się ostatnią nocą w mieście.

Te ostatnie dni miały być łagodnym wyciszeniem, miękkim lądowaniem po podróży pełnej kultury i aktywności. Zameldowaliśmy się w hotelu Montien w Bangkoku, uroczej i wygodnej bazie wypadowej na ostatnie etapy naszej przygody. Wielu gości wykorzystało ostatnie kilka godzin na swobodne zwiedzanie. Niektórzy szukali okazji i prezentów na targu Chatuchak, pakując torby pełne tekstyliów, ubrań, przekąsek i pamiątek. Inni woleli leniwy lunch, spokojny spacer po Silom, masaż stóp lub po prostu leniuchowanie przy hotelowym basenie.
Podczas gdy rozmowy toczyły się przy kawie, ludzie szybko wracali myślami do swoich ulubionych chwil, a było ich wiele. Nasza wizyta w Sanktuarium Słoni w Dżungli w Chiang Mai była jedną z najbardziej niezapomnianych. Delikatna więź pozostawiła głębokie i trwałe wrażenie. Później tego popołudnia udaliśmy się na punkt widokowy na szczycie góry, z którego rozpościerał się widok na dolinę Chiang Mai. Muzyka płynęła cicho, rodziny i przyjaciele pozowali do zdjęć, ciesząc się czystym powietrzem i regenerującą atmosferą, niespieszną i relaksującą.
Sukhothai, starożytne serce Tajlandii, oferowało kolejną dawkę spokoju. Po malowniczej podróży koleją z północy, zwiedziliśmy wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO Park Historyczny Sukhothai, gdzie stawy z lotosami, rozległe ruiny i spokojne figury Buddy tworzą jeden z najbardziej sugestywnych krajobrazów kulturowych w kraju.
Wieczorem udaliśmy się na tradycyjny pokaz taneczny i zrelaksowaliśmy się przy grillu pod rozgwieżdżonym niebem.
Nie były to wielkie widowiska, lecz chwile wdzięku, bliskości i kulturowej autentyczności.
Aby w pełni zrozumieć urok dziewięciodniowej podróży, warto opisać sam pociąg. Blue Jasmine najlepiej rozumieć jako prestiżową, butikową podróż koleją, oferującą wyrafinowany komfort, wzmocniony elegancką tajską obsługą i żywymi tkaninami Jima Thompsona, które tworzą intensywne doznania kolorystyczne w całym pociągu. Prestiż stawia się tu ponad przepych, łącząc przemyślane, nowoczesne udogodnienia z charakterem i romantyzmem złotej ery podróży. Zamiast na przesadę, nacisk kładzie się na bogate dziedzictwo kulturowe Tajlandii i elegancką atmosferę miejsca. Posiłki są pięknie przyrządzane, o nagradzanej jakości i wykwintnie przyrządzane, aby uwodzić, zbudowane wokół smaków, świeżości i nowoczesnej prezentacji. Razem te elementy tworzą wyjątkowo satysfakcjonujący i bogaty kulturowo sposób na poznanie Tajlandii koleją.

Dzień siódmy, ósmy i dziewiąty w skrócie
- Dzień siódmy: Cały dzień w Sukhothai z warsztatami garncarskimi i złotniczymi, a następnie grillowanie i występ kulturalny.
- Dzień ósmy: Poranne zwiedzanie Sukhothai przed wejściem na pokład Blue Jasmine i powrotem do Bangkoku.
- Dzień dziewiąty: Przylot do Hua Lamphong o wschodzie słońca, zakwaterowanie w hotelu Montien Hotel Bangkok i pożegnalna kolacja nad wodą.
Eleganckie pożegnanie w Siri Sala
Nasza ostatnia kolacja odbyła się w Siri Sala Private Thai Villa, spokojnej przystani nad rzeką w dzielnicy Bangkok Noi. Według strony internetowej obiektu, Siri Sala to „Szepty starego Bangkoku nad brzegiem wody, gdzie spotykają się luksus, prywatność i spokój. Pierwsza i jedyna tego typu prywatna willa nad wodą w Bangkoku”. Trzy odrestaurowane tajskie domy otaczają centralny dziedziniec z tradycyjnymi dwuspadowymi dachami, drewnianymi panelami i wklęsłymi framugami drzwi. Położona nad spokojnym kanałem, willa oferuje basen ze słoną wodą, bujne ogrody i tarasy „dostępne zarówno od strony lądu, jak i wody”. To idealne miejsce na podróż ukształtowaną przez kulturę, rzemiosło i troskę o szczegóły.



Zostaw komentarz