HONOLULU, Hawaje – Od dziesięcioleci globalny wizerunek Hawajów definiowany jest przez gościnnego ducha „Aloha”, przyciągając miliony turystów z całego Pacyfiku i spoza niego. Jednak dziś, kongresmen Ed Case (demokrata z Hawajów) twierdzi, że nad najważniejszym sektorem gospodarki wysp: turystyką mogą gromadzić się ciemne chmury.
Case, reprezentujący 1. okręg wyborczy Hawajów i zasiadający w Podkomisji ds. Bezpieczeństwa Wewnętrznego Izby Reprezentantów ds. Budżetu, wyraża zaniepokojenie proponowanym rozporządzeniem Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA, które mogłoby znacznie zwiększyć zakres danych osobowych wymaganych od zagranicznych turystów podróżujących w ramach Programu Ruchu Bezwizowego (VWP). Przepis ten miałby wpływ na podróżnych korzystających z Elektronicznego Systemu Autoryzacji Podróży (ESTA) przed wjazdem do Stanów Zjednoczonych.
Jak donoszą źródła, propozycja ta nakłada na wnioskodawców z krajów objętych ruchem bezwizowym obowiązek dostarczenia historii kont w mediach społecznościowych z maksymalnie pięciu lat, dodatkowych danych kontaktowych, danych rodziny i potencjalnie rozszerzonych identyfikatorów biometrycznych podczas ubiegania się o zezwolenie na podróż.
Dla miejsc, w których turystyka międzynarodowa jest w dużym stopniu zależna, konsekwencje mogą być poważne.
Krytyczna linia ratunkowa dla turystyki
Turystyka jest podstawą gospodarki Hawajów. W 2025 roku wyspy odwiedziło około 9.6 miliona turystów, generując prawie 12 miliardów dolarów dochodu z działalności gospodarczej w samym Honolulu, zapewniając około 64 000 miejsc pracy i generując prawie 1.9 miliarda dolarów wpływów podatkowych.
Dla Hawajów podróżni zagraniczni, zwłaszcza z Azji i Pacyfiku, są niezbędni. Do głównych rynków źródłowych należą Japonia, Korea Południowa i Australia – wszystkie te kraje są partnerami Programu Ruchu Bezwizowego, a ich obywatele zazwyczaj podróżują do Stanów Zjednoczonych z autoryzacją ESTA.
Case uważa, że nawet niewielkie wrażenie, że podróżowanie do Stanów Zjednoczonych staje się bardziej skomplikowane i uciążliwe, może zniechęcić turystów do odwiedzania tych rynków.
„Te dodatkowe wymogi oznaczają zasadniczą zmianę w procesie wjazdu do naszego kraju dla legalnie podróżnych” – ostrzegł Case w liście do władz federalnych.
Ostrzegł, że zbyt szerokie wymagania mogą mieć „mrożący wpływ” na podróże, potencjalnie szkodząc turystyce, wymianie edukacyjnej i handlowi z niektórymi z najbliższych sojuszników Stanów Zjednoczonych.
Unikalna podatność Hawajów
W przeciwieństwie do miejsc na kontynentalnej części Stanów Zjednoczonych, Hawaje stoją przed wyjątkowymi wyzwaniami geograficznymi. Wyspy leżą tysiące mil od głównych rynków światowych, co sprawia, że podróżowanie jest zarówno długie, jak i kosztowne.
Case uważa, że ze względu na tę odległość Hawaje są szczególnie narażone na wszelkie dodatkowe bariery, które mogłyby zniechęcić międzynarodowych podróżnych.
„W przypadku tak odległego miejsca jak Hawaje, gdzie zagraniczni goście i tak muszą odbywać dalekie podróże, nawet niewielkie środki odstraszające mogą mieć nieproporcjonalnie poważne konsekwencje gospodarcze dla naszego stanu” – zauważył.
Liderzy branży od dawna podkreślają, że podróżni z Japonii, Korei i Australii należą do najcenniejszych segmentów turystów odwiedzających Hawaje. Zazwyczaj zostają tu dłużej i wydają więcej pieniędzy na każdą podróż niż wielu turystów krajowych.
Równoważenie bezpieczeństwa i globalnej mobilności
Departament Bezpieczeństwa Krajowego twierdzi, że proponowane środki mają na celu wzmocnienie bezpieczeństwa narodowego poprzez rozszerzenie możliwości kontroli podróżnych wchodzących na pokład samolotów lecących do Stanów Zjednoczonych.
Krytycy ostrzegają jednak, że zwiększenie zakresu gromadzenia danych może budzić obawy dotyczące prywatności i stwarzać wrażenie, że wizyta w Stanach Zjednoczonych wiąże się z natarczywą kontrolą.
Case mówi, że popiera skuteczną kontrolę bezpieczeństwa, ale uważa, że obecna propozycja może iść za daleko.
„Chociaż usprawnienia w zakresie bezpieczeństwa są ważne” – napisał – „szeroki zakres tych wymagań grozi stworzeniem wrażenia złożoności, natarczywości i nieprzewidywalności”.
Wiadomość do Waszyngtonu
Case wzywa agencje federalne do ponownego rozważenia zakresu proponowanego przepisu i przeprowadzenia ścisłych konsultacji z branżą turystyczną i zainteresowanymi miejscami docelowymi przed wprowadzeniem zmian.
Dla Hawajów stawka jest nie do przebicia. Turystyka pozostaje głównym motorem napędowym gospodarki stanu, kształtując zatrudnienie, dochody publiczne i źródła utrzymania dziesiątek tysięcy mieszkańców.
W sytuacji, gdy decydenci w Waszyngtonie rozważają priorytety bezpieczeństwa w kontekście globalnej mobilności, pytaniem dla Hawajów może być, czy duch Aloha będą mogły nadal przyjmować gości z tak łatwą dotąd łatwością, czy też nowe bariery rzucą cień na przyszłość turystyki na wyspach.
Sprawa posła Hawajów
Kongresmen Stanów Zjednoczonych Ed Case z dumą reprezentuje pierwszy okręg wyborczy Hawajów (Honolulu od Makapu'u do Mililani i Kapolei) od 2019 roku. Wcześniej, w latach 2002–2007, reprezentował drugi okręg wyborczy Hawajów (pozostała część O'ahu i wszystkie inne wyspy).
Kongresmen Case urodził się i wychował w Hilo. Ukończył Hawai'i Preparatory Academy w Kamuela, Williams College w Massachusetts oraz University of California College of the Law w San Francisco. Przez ponad dwie dekady praktykował prawo w Honolulu, w latach 1994-2002 pełnił funkcję przedstawiciela stanu Hawaje z Manoa, zajmując różne stanowiska, w tym lidera większości. Przez pięć lat pracował jako starszy wiceprezes i dyrektor ds. prawnych w Outrigger, jednej z najstarszych i największych firm hotelarsko-wypoczynkowych na Hawajach.
Kongresmen Case jest żonaty z Audrey (Nakamura), swoją koleżanką z Hawai'i Prep, która przez cztery dekady pracowała jako stewardesa w liniach Pan American i United. Mają czworo dzieci, dwie synowe i troje wnucząt.




Zostaw komentarz