Jedna z wiodących instytucji finansowych na świecie, Deutsche Bank AG – niemiecki międzynarodowy bank inwestycyjny i firma świadcząca usługi finansowe z siedzibą we Frankfurcie w Niemczech – wydała ostrzeżenie dotyczące potencjalnego pogłębienia się kryzysu zaufania wokół dolara amerykańskiego.
Ostrożność Deutsche Banku jest następstwem ogłoszenia przez prezydenta USA Donalda Trumpa nowych, ogromnych ceł, które wywołały niepokój na rynkach finansowych i zwiększyły obawy o możliwą globalną wojnę handlową.
George Saravelos, globalny szef badań nad rynkiem walutowym w niemieckim banku, w komunikacie skierowanym do klientów banku wskazał, że znaczące zmiany w przepływach kapitału mogą doprowadzić do niestabilności na rynkach walutowych.
W tym tygodniu dolar amerykański doświadczył znacznego spadku, zmniejszając się o ponad 1.5% zarówno w stosunku do euro, jak i jena japońskiego oraz o ponad 1% w stosunku do funta brytyjskiego. Spadki te następują po ogłoszeniu przez prezydenta Trumpa taryf, które będą wynosić od 10% do 50% na szeroką gamę importów z wielu krajów. Rosnące obawy dotyczące potencjalnej globalnej wojny handlowej skłoniły inwestorów do zwrócenia się ku bezpieczniejszym aktywom.
„Nasze ogólne przesłanie jest takie, że istnieje ryzyko, że duże zmiany w alokacji przepływów kapitału przejmą kontrolę nad fundamentami walutowymi, a ruchy walutowe staną się nieuporządkowane” – napisał pan Saravelos.
Saravelos ostrzegł, że trwały spadek zaufania do dolara może mieć poważne konsekwencje, zwłaszcza dla strefy euro, stwarzając trudności Europejskiemu Bankowi Centralnemu (EBC).
„Ostatnią rzeczą, jakiej chce EBC, jest narzucony z zewnątrz szok dezinflacyjny wynikający ze spadku zaufania do dolara i gwałtownego wzrostu wartości euro na dodatek do taryf” – dodał przedstawiciel Deutsche Bank.
Europejski Bank Centralny (EBC) wyraził obawy, że środki handlowe wprowadzone przez Stany Zjednoczone mogą utrudnić globalną współpracę gospodarczą, zdestabilizować oczekiwania inflacyjne i wymusić zmiany w polityce pieniężnej.
Wpływ taryf był natychmiastowy. Globalne rynki akcji doświadczyły znacznych spadków, ceny ropy spadły, a rentowność obligacji spadła, ponieważ inwestorzy przygotowują się na potencjalne spowolnienie wzrostu gospodarczego. Z kolei aktywa uważane za bezpieczne przystanie — takie jak złoto, niemieckie obligacje skarbowe i frank szwajcarski — odnotowały wzrost popytu.
Inne podmioty finansowe, m.in. JPMorgan i Fitch, wydały podobne ostrzeżenia, prognozując, że cła mogą doprowadzić do spadku wzrostu PKB USA nawet o 1.5%, a nawet wpędzić inne duże gospodarki w recesję.



Szwajcaria i Izrael również rozważają swoje opcje
Zaplanowano środki zaradcze: UE rozważa nałożenie własnego cła w wysokości 25 procent na towary amerykańskie po tym, jak prezydent USA Donald Trump ogłosił w Waszyngtonie nowe cła.
Dotyczy to Szwajcarii: zaproponowano cła w wysokości 31 procent.
Trump omawia również plany taryfowe po spotkaniu z Netanjahu.
Po spotkaniu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu w Białym Domu, Donald Trump kontynuował dyskusję na temat nowych ceł. Oświadczył, że jest gotowy do negocjacji. Muszą to być jednak „negocjacje konstruktywne”. Zawieszenie ceł na 30 dni nadal nie wydaje się możliwe.
Po spotkaniu premier Izraela ogłosił, że Izrael obniży cła i bariery handlowe ze Stanami Zjednoczonymi. „Zamierzamy to zrobić bardzo szybko” – powiedział Netanjahu na przyjęciu w Białym Domu.
Drogi Jurgenie, całkowicie się z Tobą zgadzam. Cytowałem Cię w zeszłym tygodniu w artykule dla Nexotur, numeru jeden wśród mediów turystycznych w Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej („Sombras sobre el turismo mundial”). Pozdrawiam serdecznie. Robert Lanquar