Witamy w eTurboNews | eTN   Kliknij, aby odsłuchać wyróżniony tekst! Witamy w eTurboNews | eTN
Wiadomości lotnicze airindie katastrofa airindia Wiadomości z lotniska Aviation Aktualności Podróż biznesowa eTN Najnowsze wiadomości podróżnicze Polecane wiadomości podróżnicze Indie Podróże Aktualności Wiadomości o odpowiedzialnych podróżach Wiadomości Turystyczne Wiadomości transportowe Wiadomości rządowe dotyczące podróży i turystyki Wiadomości o bezpieczeństwie podróży Wiadomości o technologii podróżniczej Wiadomości z podróży

Czy błąd pilotów był przyczyną śmiertelnej katastrofy Boeinga 787 linii Air India?

Czy błąd pilota był przyczyną śmiertelnej katastrofy Boeinga 787 linii Air India?
Czy błąd pilota był przyczyną śmiertelnej katastrofy Boeinga 787 linii Air India?
Scenariusz Harry'ego Johnsona

Boeing 787-8 Dreamliner linii Air India, lecący do Wielkiej Brytanii z 242 osobami na pokładzie, rozbił się w dzielnicy mieszkalnej, krótko po starcie z indyjskiego lotniska Ahmadabad. Katastrofę przeżył tylko jeden pasażer, a dziewiętnaście osób na ziemi straciło życie w pożarze.

Według wstępnego raportu indyjskiego Biura Badania Wypadków Lotniczych (AAIB) przyczyną katastrofy Boeinga 787-8 Dreamliner linii Air India w dniu 12 czerwca 2025 r. było odcięcie dopływu paliwa do silników.

Boeing 787-8 Dreamliner linii Air India, lecący do Wielkiej Brytanii z 242 osobami na pokładzie, rozbił się w dzielnicy mieszkalnej, krótko po starcie z indyjskiego lotniska Ahmadabad. Katastrofę przeżył tylko jeden pasażer, a dziewiętnaście osób na ziemi straciło życie w pożarze.

Raport, który opublikowano w weekend, donosił, że dźwignie w kokpicie, odpowiadające za regulację dopływu paliwa do silników samolotu, zostały przestawione w pozycję „odcięcia” zaledwie kilka sekund po starcie, co spowodowało przerwanie dopływu paliwa do obu silników.

Według raportu, na nagraniu głosowym w kokpicie słychać jednego z pilotów, który pyta o przyczynę wyłączenia dozownika paliwa. „Drugi pilot odpowiedział, że tego nie zrobił” – czytamy w raporcie, dodając, że zaledwie kilka sekund po tej wymianie zdań samolot zaczął tracić wysokość.

Pilotom udało się ponownie uruchomić jeden silnik po ponownym włączeniu przełączników, ale samolot kontynuował zniżanie, co skłoniło jednego z pilotów do nadania sygnału Mayday. Samolot pozostał w powietrzu zaledwie 32 sekundy i pokonał dystans 0.9 mili morskiej, zanim się rozbił.

Z raportu nie wynika jasno, czy przełączniki zostały przełączone ręcznie, czy przypadkowo. Nie przypisuje on również cytowanych komentarzy kapitanowi ani pierwszemu oficerowi, ani nie precyzuje, kto wysłał sygnał SOS.

Śledczy z AAIB odrzucili obawy dotyczące jakości paliwa, przeciążenia, zderzeń z ptakami oraz obecności niebezpiecznego ładunku. Zgłoszono, że wszystkie systemy działały prawidłowo w momencie startu. Obecnie raport nie sugeruje żadnych działań przeciwko Boeingowi, producentowi samolotu, ani General Electric, producentowi silników. Obie firmy, wraz z amerykańską Federalną Administracją Lotnictwa (FAA) i brytyjskim Biurem Badania Wypadków Lotniczych (Air Accidents Investigation Branch), uczestniczą w trwającym dochodzeniu.

W odpowiedzi na raport, indyjski minister lotnictwa cywilnego Kinjarapu Ram Mohan Naidu zaapelował do opinii publicznej o powstrzymanie się od „wyciągania pochopnych wniosków”, podkreślając, że ustalenia mają charakter wstępny i że „wiele kwestii technicznych” wciąż pozostaje nierozwiązanych. Linie lotnicze Air India potwierdziły raport w oświadczeniu opublikowanym na portalu X, informując o współpracy z władzami, ale nie zdecydowały się na udzielenie komentarza.

Po katastrofie indyjskie władze lotnicze zarządziły obowiązkowe kontrole bezpieczeństwa wszystkich Dreamlinerów linii Air India.

Już na wczesnym etapie śledztwa eksperci wskazywali na możliwe błędy załogi, awarie mechaniczne lub błędną konfigurację startu jako potencjalne czynniki mogące przyczynić się do katastrofy.

W ostatnich latach Boeing jest coraz częściej poddawany kontroli pod kątem bezpieczeństwa. Samoloty 737 MAX były uziemione na całym świecie w latach 2019-2020 po dwóch śmiertelnych wypadkach w Indonezji i Etiopii, w których zginęło 346 osób.

O autorze

Harry'ego Johnsona

Harry Johnson był redaktorem ds. zadań eTurboNews Od ponad 20 lat. Mieszka w Honolulu na Hawajach i pochodzi z Europy. Lubi pisać i relacjonować wydarzenia.

Zostaw komentarz

Kliknij, aby odsłuchać wyróżniony tekst!