Najświeższe europejskie wiadomości Najświeższe wiadomości międzynarodowe Najświeższe wiadomości podróżnicze Wiadomości z Chin kultura Edukacja rozrywka Wiadomości rządowe Prawa człowieka Włochy z ostatniej chwili Nowości Ludzie Turystyka Wiadomości z podróży Trendy teraz

Otwarcie nowej wystawy wyszydzającej chińskiego przywódcę Xi Jinpinga we Włoszech

We Włoszech otwiera się nowa wystawa sztuki, która wyśmiewa przywódcę Chin
We Włoszech otwiera się nowa wystawa sztuki, która wyśmiewa przywódcę Chin
Scenariusz Harry'ego Johnsona

Chińscy urzędnicy próbowali wywrzeć presję na miasto, aby odwołało imprezę, ale organizatorzy i tak poszli naprzód, starając się „wspierać wolność słowa”.

Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail
  • Chiński artysta-dysydent Badiucao kpi z propagandy komunistycznego Pekinu w nowym programie.
  • Nowy program potępia polityczne represje w Chinach i chińską cenzurę dotyczącą pochodzenia wirusa COVID-19.
  • Przed premierą programu Chiny wezwały włoskich urzędników, aby nie dopuścili do kontynuowania wystawy.

W minioną sobotę w muzeum w Brescii w północnych Włoszech wystawa sztuki „Chiny są (nie) blisko” autorstwa dysydenta Badiucao z Szanghaju, została otwarta w muzeum w Brescii w północnych Włoszech.

Już teraz krążą pogłoski, że ta wystawa może doprowadzić do wielkiego skandalu dyplomatycznego.

Artysta-dysydent słynie ze swoich prac, które krytykują historię praw człowieka w Chinach, a ta wystawa nie jest wyjątkiem.

Jedna z prac artysty, która przedstawia prezydenta Chin Xi Jinpinga na Kubuś Puchatek, już rozgniewał chińskich urzędników. Cztery lata temu postać Disneya popadła w niełaskę chińskich władz, a chińskie sieci społecznościowe zaczęły pilnie usuwać zdjęcia Disneya. Kubuś Puchatek, bo wygląda jak Xi Jinping.

Artysta złożył również hołd chińskiemu lekarzowi z Wuhan Li Wenliang, który jako pierwszy zgłosił wybuch koronawirusa, przedstawiając policjantów ścigających protestujących. A na jednym z prześmiewczych plakatów na nadchodzące Zimowe Igrzyska Olimpijskie artysta pokazuje biathlonistę celującego z karabinu w ujgurskiego więźnia z zawiązanymi oczami.

Chińscy urzędnicy próbowali wywrzeć presję na miasto, aby odwołało imprezę, ale organizatorzy i tak poszli naprzód, starając się „wspierać wolność słowa”.

W oficjalnym liście do burmistrza Brescii Ambasada Chińskiej Republiki Ludowej w Rzymie stwierdziła, że ​​dzieło sztuki „jest pełne antychińskich kłamstw” i że „przeinaczają one fakty, rozpowszechniają fałszywe informacje, wprowadzają w błąd Włochów i poważnie obrażają uczucia”. Chińczyków”.

Jednak urzędnicy miejscy i kuratorzy muzeów forsowali plany pokazu.

„Musiałem przeczytać ten list dwa razy, ponieważ mnie zaskoczył” – wspomina zastępca burmistrza Brescii Laura Castelletti, nazywając go „wkroczeniem” w wolność twórczą. Dodaje, że prośba o anulowanie wystawy tylko „przyciągnęła więcej uwagi”.

„Ponieważ moja sztuka zawsze koncentruje się na kwestiach praw człowieka w Chinach… sprawia to, że jestem niemal wrogiem nr 1” – powiedział Badiucao dziennikarzom.

„Każdy, kto próbowałby powiedzieć prawdę lub inną historię niż narracja chińskiego rządu, zostałby ukarany” – powiedział Badiucao.

„Dlatego jest mi naprawdę ciężko mieć wystawę w znanej galerii, takim muzeum jak to” – dodał.

Jedną z bardziej prowokacyjnych prac jest hybrydowy portret chińskiego prezydenta Xi Jinpinga i Hong Kong dyrektor naczelna Carrie Lam — podkreśla upadek praw w byłej kolonii brytyjskiej.

Jest też seria 64 obrazów zegarków, które artysta stworzył własną krwią. Praca nawiązuje do zegarków podarowanych chińskim żołnierzom, którzy brali udział w brutalnej masakrze na placu Tiananmen w 1989 roku.

Na wystawie znajduje się również narzędzie tortur, które zostało przeprojektowane jako fotel bujany. Przez kilka pierwszych dni wystawy Badiucao będzie siedział na krześle tortur i czytał pamiętnik, który przysłał mu mieszkaniec Wuhan. W pracy szczegółowo opisano 100 dni zapisów z wczesnych stadiów pandemii koronawirusa.

Badiucao zyskało na znaczeniu w 2011 roku po opublikowaniu karykatur Sina Weibo przedstawiających postępowanie Chin w wypadku pociągu dużych prędkości w Wenzhou. Obrazy były kilkakrotnie cenzurowane, choć artysta jest obecnie obywatelem Australii, władze tego kraju nadal go atakują. W 2018 roku planowana wystawa jego prac w Hongkongu została odwołana ze „względów bezpieczeństwa”. Organizatorzy tłumaczyli tę decyzję „groźbami ze strony chińskich władz”, a później artysta powiedział, że grożono członkom jego rodziny w Chinach.

Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

O autorze

Harry'ego Johnsona

Harry Johnson był redaktorem przydziału dla eTurboNews od prawie 20 lat. Mieszka w Honolulu na Hawajach i pochodzi z Europy. Lubi pisać i relacjonować wiadomości.

Zostaw komentarz