Najświeższe wiadomości podróżnicze Sprawy rządowe Izrael wiadomości podróżnicze Wiadomości podróżnicze do Palestyny Wiadomości z podróży

Czy ekstremistyczni amerykańscy Żydzi przewodzą prezydentowi USA Trumpowi?

Wybierz swój język
Abbas_at_UN
Abbas_at_UN
Scenariusz Linia mediów

Czy pokój między Izraelem a Palestyną jest prawdziwym celem obecnego rządu USA pod przywództwem prezydenta Donalda Trumpa?

Amerykańscy rozjemcy to amerykańscy Żydzi wyznaczeni jako negocjatorzy przez Biały Dom. Ci amerykańscy rozjemcy są oddanymi prawicowymi syjonistami. To zespół, któremu prezydent USA Trump ufał, że zawrze pokój między Izraelem a Palestyną. Zespół Trumpa sprzeciwił się rozwiązaniu dwupaństwowemu i utożsamiał się z najbardziej opornymi sektorami Partii Republikańskiej Stanów Zjednoczonych.

To właśnie przedstawiła gazeta Haaretz w Izraelu to, co wielu wyrażało prywatnie.

Odnosząc się do Jareda Kushnera, Jasona Greenblatta i ambasadora Davida Friedmana, starszy arabsko-izraelski parlamentarzysta Ahmad Tibi podkreślił, że zespół Trumpa sprzeciwia się rozwiązaniu dwupaństwowemu i identyfikuje się z najbardziej opornymi sektorami Partii Republikańskiej w USA.

Przemawiając do Linia mediów, Tibi zbagatelizował ukryty problem posiadania amerykańskich Żydów jako negocjatorów, ale powtórzył, czym niepokoi się pro-palestyńska ulica od czasu, gdy skład zespołu nowego prezydenta był jasny: że ekstremistyczne prawicowe pochodzenie trzech wysłanników na Bliski Wschód było wielkim potwierdzeniem twierdzenia Palestyńczyków, że żaden z nich nie był uprawniony do mediacji w procesie pokojowym ani nawet uczestniczenia w nim.

„Mają długą historię wspierania nielegalnych osiedli pod względem politycznym i finansowym” - wyjaśnił. „Nie chodzi o to, że wszyscy są Żydami, ale o to, jak bardzo są ekstremistami”.

Wyjaśnił dalej, że w USA jest wielu umiarkowanych Żydów o „logicznych” poglądach, ale z jakiegoś powodu amerykańska administracja kierowana przez Trumpa wyznaczyła obecnych „prawicowych” wysłanników.

„Ich celem jest pogrzebanie narodowego projektu palestyńskiego, zniweczenie marzenia Palestyńczyków o utworzeniu państwa palestyńskiego ze stolicą we Wschodniej Jerozolimie i wyeliminowanie praw Palestyńczyków” - powiedział.

Tibi zwrócił uwagę, że zespół Trumpa z Bliskiego Wschodu przekierował politykę Białego Domu dotyczącą konfliktu izraelsko-palestyńskiego, aby „w pełni poprzeć podejście Netanjahu do tego obszaru”.

Rzecznik Autonomii Palestyńskiej (AP) Nabil Abu Rudeineh potwierdził w The Media Line, że Autonomia Palestyńska ocenia sprawy nie z religijnego punktu widzenia, ale raczej z politycznego.

„Mamy do czynienia z amerykańskim zespołem administracyjnym jako przedstawicielem amerykańskiej polityki, a nie religii czy przekonań” - stwierdził.

Chociaż dodał, obecny zespół wysłanników reprezentował dokładnie te same pomysły, co Izraelczycy, a „czasami gorzej”.

„Udało im się zmanipulować swojego prezydenta [aby uwierzył], że usunięcie akt jerozolimskich ze stołu negocjacyjnego rozwiąże problem; ignoranckie myśli, które przyjęli, pogorszyły sytuację - powiedział.

W tym celu, zapewnił Abu Rudeineh, podejście zespołu wysłanników Trumpa od początku ich misji stworzyło oczywistą lukę między nimi a ich prezydentem.

„Trump wierzy w rozwiązanie dwupaństwowe, ale jego zespół zdecydowanie nie”.

Co więcej, potwierdził, że Autonomia Palestyńska ma solidne stanowisko wobec każdej amerykańskiej administracji „opartej na rozwiązaniu dwupaństwowym, które zapewnia przyszłe państwo palestyńskie ze stolicą we Wschodniej Jerozolimie”.

W niedawnym wywiadzie dla The Media Line z Saebem Erekatem, szefem Komitetu Wykonawczego Organizacji Wyzwolenia Palestyny, Erekat opisał zespół Trumpa na Bliskim Wschodzie jako „stronniczy”.

Wyjaśnił, że jeśli proces pokojowy miał oznaczać uznanie OWP za organizację terrorystyczną, odcięcie pomocy dla uchodźców palestyńskich, przeniesienie ambasady USA do Jerozolimy i oświadczenie, że osiedla nie są już nielegalne, to „amerykańskiej administracji udało się w pozycji negocjatora, w której nie mam nic do stracenia - powiedział.

„To porażka stulecia, a nie umowa stulecia” - powiedział w wywiadzie dla Media Line Husam Zomlot, szef misji palestyńskiej w Stanach Zjednoczonych. Utrzymywał, że zespół amerykańskiej administracji na Bliskim Wschodzie zmienił „ostateczną umowę” w „ostateczną porażkę”, przyjmując ideologię Netanjahu, przy braku wiedzy i doświadczenia politycznego.

„Premier Izraela przytłoczył ich [amerykańskich wysłanników z Bliskiego Wschodu] ogromnymi błędami strategicznymi”, powiedział Zomlot, odnosząc się do przeniesienia ambasady USA i ograniczenia pomocy do Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy i Prac jako „wysłuchanie jednej strony historii bez drugiej . ”

Wyjaśnił, że przez lata historyczne amerykańskie stanowisko w sprawie konfliktu izraelsko-palestyńskiego opowiadało się za rozwiązaniem dwupaństwowym na podstawie międzynarodowych rezolucji. Zomlot wyraził opinię, że „nagła zmiana” w polityce amerykańskiej nie reprezentuje amerykańskiego głównego nurtu ani amerykańskiej opinii publicznej.

Niedawno w rzadkim wywiadzie dla palestyńskiej gazety Al-Quds - podczas wycieczki regionalnej do pięciu krajów ze swoim kolegą Greenblattem na Bliskim Wschodzie - Kushner podkreślił znaczenie znalezienia rozwiązania, które chroniłoby godność Palestyny ​​i doprowadziło do powstania państwa palestyńskiego ze wschodem Jerozolima jako jej stolica. Kushner powiedział, że „umowa stulecia” będzie gotowa „wkrótce”, oferując, że administracja amerykańska prawie skończyła ją formułować.

Jednak nie był pewien, czy Abbas „miał możliwość, lub jest skłonny, pochylić się do zawarcia umowy” - powiedział.

ŹRÓDŁO: http://www.themedialine.org/top-stories/arab-israeli-lawmaker-writes-team-trump-problem-is-extremist-american-jews/

 

Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail
>