Najświeższe wiadomości podróżnicze Międzynarodowe wiadomości dla odwiedzających Izrael wiadomości podróżnicze Wiadomości podróżnicze do Palestyny Ludzie tworzący wiadomości Odpowiedzialne wiadomości turystyczne Wiadomości Turystyczne Aktualizacja celu podróży Wiadomości z podróży Najpopularniejsze wiadomości

Święty kryzys także dla turystyki w Jerozolimie: wykrywacze metali Mount Over Al-Aqsa

Wybierz swój język
kryzys1
kryzys1

Odwiedzając Jerozolimę, wielu turystów pragnie odwiedzić Wzgórze Świątynne i Kopułę na Skale. Wzgórze Świątynne to święte miejsce na Starym Mieście dla Żydów, chrześcijan i muzułmanów. Wszyscy odwiedzający mogą zwiedzać kompleks i meczet Al-Aksa, z wyjątkiem Kopuły na Skale.

Dźgnięcia i starcia, w wyniku których zginęło sześć osób, wzbudziły wczoraj obawy przed dalszą przemocą izraelsko-palestyńską, ponieważ narastają napięcia związane z nowymi środkami bezpieczeństwa w bardzo wrażliwym miejscu świętym w Jerozolimie.

19 lipca partia Fatah prezydenta Autonomii Palestyńskiej Mahmouda Abbasa ogłosiła „Dzień Wściekłości” w odpowiedzi na umieszczenie wykrywaczy metali przy wejściach na Wzgórze Świątynne w Jerozolimie - znanego muzułmanom jako Haram Al-Sharif. -Meczet Aksa znajduje się.

Instalacja została podjęta po ataku w zeszły piątek w świętym miejscu, w którym trzech Arabów-Izraelczyków otworzyło ogień, zabijając dwóch izraelskich policjantów - Hail Stawi, lat 30 i Kamil Shanan, lat 22, obaj druzyjscy muzułmanie - i raniąc trzeciego . Następnie Izrael podjął również kontrowersyjny krok polegający na całkowitym zablokowaniu dostępu do kompleksu na dwa dni.

Palestyńczycy odrzucili izraelskie naleganie, aby wykrywacze metalu były wymagane w świetle trwającej przemocy i użycia broni palnej.

W rozmowie z The Media Line Jamal Muhaisen, członek Komitetu Centralnego Fatahu, powiedział, że protesty są planowane na całym Zachodnim Brzegu, „pierwszy z wielu eskalujących kroków, jakie podejmiemy, jeśli Izrael nie usunie bram elektronicznych”.

„To kwestia polityczna, a nie bezpieczeństwa” - podkreślił. „Izrael próbuje zwiększyć swoją obecność w świętym miejscu i stawimy temu czoła. Sprzeciwiamy się wykrywaczom do końca, nawet jeśli musimy je łamać rękami ”. Muhaisen wezwał rząd izraelski do zmiany kursu do końca miesiąca, w przeciwnym razie Fatah zainicjuje kolejną fazę swojego planu.

Kiedy w środę narastały napięcia, burmistrz Jerozolimy Nir Barkat wydał oświadczenie broniące decyzji rządu, którą określił jako odpowiedni środek zapobiegania przyszłym atakom: „Cały świat musi zrozumieć, że Wzgórze Świątynne nie może być używane jako schronienie ani miejsce planowania i spotkań terrorystów i morderców… Sugeruję, aby demonstranci kierowali swój gniew na terrorystów, którzy stworzyli potrzebę [wykrywaczy metalu], a nie na policję. ”

Jest to sentyment szeroko podzielany przez izraelską opinię publiczną i większość jej parlamentarzystów; to znaczy poza członkami Joint [Arab] List, która zajęła twarde stanowisko w tej sprawie, ukazując podziały społeczne nakreślone głównie według linii etnicznych i religijnych. Napięcia te rozciągają się na terytoria palestyńskie - ogólnie na świat arabsko-islamski - gdzie wykrywacze metali są postrzegane jako zniewaga; wbrew istniejącemu od dawna „status quo” na Wzgórzu Świątynnym, zestawowi zasad i kompromisów, które stanowią podstawę stosunków między Żydami, chrześcijanami i muzułmanami w kompleksie.

Ze swojej strony premier Autonomii Palestyńskiej Rami Hamdallah wezwał społeczność międzynarodową oraz państwa arabskie i islamskie do „wzięcia odpowiedzialności za… powstrzymanie okupacyjnych środków, które są sprzeczne z wszelkimi prawami, umowami i statutami międzynarodowymi”.

„To, co się dzieje”, ostrzegł Hamdallah, „to rażąca agresja i niebezpieczny izraelski plan… który zwiększy napięcia w Jerozolimie i regionie, [z możliwością] rozpalenia wojny religijnej”.

Równocześnie urzędnicy Waqf - Muslim Trust, religijno-administracyjnego organu nadzorującego święte miejsca islamu w Jerozolimie pod nadzorem Jordanii z inicjatywy Izraela - zorganizowali własne protesty na Starym Mieście, zachęcając wiernych do całkowitej rezygnacji z odwiedzania al-Aksy. Ostatnim posunięciem jest decyzja o zamknięciu wszystkich meczetów w Jerozolimie w piątek w celu zgromadzenia tysięcy wiernych - i demonstrantów - u bram Wzgórza Świątynnego.

Wśród miejscowej ludności muzułmańskiej powszechne jest uczucie gniewu: „Kara religijna jest nie do wyobrażenia”, 38-letni Rateb, mieszkaniec dzielnicy Wadi al-Joz we wschodniej Jerozolimie, powiedział The Media Line. „Al-Aksa to jedno z najświętszych miejsc na świecie, a Izraelczycy prowokują ludzi tym, co robią”.

Khadeja, inny mieszkaniec wschodniej Jerozolimy, uważa, że ​​Izrael próbuje przejąć kontrolę nad kompleksem: powiedziała The Media Line, że „Meczet jest narażony na codzienne naruszenia. Izrael zrezygnował z roli Waqf, a umieszczanie wykrywaczy metali jest upokorzeniem dla muzułmanów.

„To nasz dom” - podsumowuje - „a przed wejściem do domu nie przechodzisz przez kontrole bezpieczeństwa”.

Potencjał dalszej przemocy stał się ostry we wtorek, gdy trzecią noc z rzędu wybuchły starcia między setkami muzułmanów i izraelskimi siłami bezpieczeństwa w pobliżu kompleksu. Według miejscowej policji, po wieczornych modlitwach grupa wiernych „zaczęła rzucać kamieniami i butelkami w funkcjonariuszy stacjonujących na Starym Mieście”. Media palestyńskie podały, że dziesiątki osób zostało rannych, a także dwóch izraelskich pracowników ochrony. W międzyczasie, we wczesną środę, dowódca policji dystryktu jerozolimskiego nakazał zamknięcie Wzgórza Świątynnego dla nie-muzułmanów, po tym, jak grupa żydowskich gości została usunięta na modlitwę, co stanowiło naruszenie „status quo”.

Wrażliwość, dotkliwość i wybuchowy charakter sytuacji, wraz z jej globalnymi implikacjami, podobno skłoniły króla Arabii Saudyjskiej Salmana do bezpośredniej interwencji, wzywając Waszyngton do działania jako mediator w próbie rozwiązania kryzysu. W odpowiedzi, izraelski premier Binyamin Netanjahu miał zaprosić saudyjskich urzędników do wizyty w al-Aksa, aby na własne oczy przekonać się, że status quo rzeczywiście pozostaje na swoim miejscu.

Ale linie wydają się być zamazane. Ryzyko, kipiące napięcia, aż nazbyt dobrze znane zjawisko; konsekwencje, o czym świadczy historia regionu, są potencjalnie tragiczne.

Dima Abumaria przyczynił się do powstania tego raportu

Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail
>